Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
* Opinio Multiplex, Veritas Una *

ADVOCATUS DIABOLI

niedziela, 26 października 2008 16:02 Skocz do komentarzy

*

*
*
* * *

Ludzie tracą wiarę w Niebo ale wiara w Piekło trwa nadal - głównie za sprawą otaczającej ich rzeczywistości.


Niebo się ulatnia, piekło zaś materializuje.

Diabła wymacać łatwiej niż aniołka.
*

* * *

Demony budzące się kiedy rozum śpi są niczym w porównaniu z demonami, które osaczają człowieka na jawie.

* * *

Diabeł nie śpi.
A jeśli już leży, to tylko w szczegółach.

* * *
Diabeł jest czerwony, anioł zaś biały...
Nic więc dziwnego, że człowiek jest różowy.

* * *
Powinno być:
człowieka strzela, diabeł kule nosi.

* * *
Diabeł jako kloaka, ktorą stworzył człowiek, by zwalać gdzieś swoje grzechy i zło.

Piekielne szambo.

* * *

Kto ma większą moc uwodzenia: Anioł czy Szatan?

(Częściej jednak do tej roli angażujemy tego ostatniego. Dlaczego?)


* * *

Każdy wyobraża sobie Diabła jako samca.

Czy nie jest to jednak pewna dyskryminacja?


* * *

Czy aby Diabeł to nie alter ego Boga?

(Apage Satanas!)

* * *

Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 30 października 2008 23:17

    Defendo,
    jeśli tak, to zapraszam do częstszych odwiedzin :)
    Przecież wiesz, że jesteś tu zawsze mile widziana, a Twoje komentarze należą do najlepszych i najciekawszych, jakimi zaszczycają mnie moi goście.

    autor: Logos Amicus

  • dodano: 30 października 2008 0:22

    Dziękuję:* !
    Brakuje mi rozmów z Tobą...

    autor: defendo

    blog: defendo.blox.pl/html

  • dodano: 29 października 2008 23:06

    Pozwól więc Defendo, że Cię zacytuję:

    "Może - póki snu, póty życia? Kiedy mój ukochany bohater - Don Kichot - odzyskuje rozum, zyskuje również nieuchronną śmierć. Powrót "rozumu" to akt największego szaleństwa, apogeum prowadzące ku zniszczeniu. Tylko swoją śmiercią może bowiem udowodnić, że istniał naprawdę; postacie fikcyjne wszak nie umierają nigdy, wystarczy ponownie otworzyć książkę, żeby ożyły. Don Kichot, tylko umierając realnie, może potwierdzić własne istnienie. Żeby potwierdzić życie, musi je stracić.
    Realny świat, upodobniając się do fikcyjnego świata Don Kichota, staje się prawdą ocaloną dzięki kłamstwu. Traci swoją pewność, traci granice. Realizm został zarażony fikcją. Może więc być zainfekowany wieloma fikcjami.Może każdy z nas stwarza świat? Jedyny możliwy? Samotny i indywidualny - i tak bardzo zależny od światów stwarzanych przez innych?"

    Bene!

    autor: Logos Amicus

  • dodano: 29 października 2008 22:17

    Poprzedni wpis - jak zwykle spóźniłam się z odpowiedzią! Tak się dziwnie złożyło, że to, co mogłabym tam napisać - napisałam u Telemacha. Życie jest snem, Calderonie ;) Dedykuję Ci zatem tamtą odpowiedź, jeśli pozwolisz - zacytuję. J e ż e l i pozwolisz.
    Jeśli Boga uznać za Personę - Diabeł jest Antypersoną. O mocy równej mocy Boga. Nie zuchwały, raczej nonszalancki, nieco smutny i zmęczony swoim ciągłym zmartwychwstawaniem. Chrystus uczynił to tylko raz, on - wiele razy. Opowiadam o diable, bo bywam Enną :)

    autor: defendo

    blog: defendo.blox.pl/html

  • dodano: 29 października 2008 21:48

    Sarenko,
    no widzisz - przyganiał kocioł garnkowi :)
    Ten mój wpis jest oczywiście rodzajem żartu, jest w nim trochę ironii, choć rzeczywiście tych kilke pierwszych wersów niesie ze sobą pewien istotny przekaz, dotyczy naszej człowieczej kondycji.

    Ponadto:
    - nie wiadomo, czy diabeł jest dziełem Boga (najprawdopodobniej jest dziełem człowieka
    - są tacy, którzy boga uważają również za złego demiurga, przypisując mu atrybuty zarówno dobre jak i złe (wtedy można uznać, że ma on jakby dwa oblicza - stąd diabelskie alter ego)
    - tak naprawdę wszystko składa się z energii, a materia jest jedynie pojeciem, którym określamy jeden ze sposobów objawiania się tej energii. Niektórzy utożsamiają wręcz boga z energią.
    - napisałaś, nomen omen: " po czarte" :)
    (czyżby sprawka chochlika?)
    - zgadza się, "niesprawiedliwa dyskryminacja" to masło maślane:)
    (Tak naprawdę miało to być w znaczeniu podobnym do, dajmy na to "twardy kamień" lub słodki cukier" :)
    Niemniej jednak wyrzuciłem w końcu w "niesparwiedliwa" i napisałem po prostu "pewna" :)
    - oczywiście człowiek nieróżowy jest także człowiekiem (ale ja akurat nie miałem na myśli azjatów:)
    - coś mi się wydaję, że dopiero jak się ma skrzydła, to można sobie wyrobić mięśnie pleców :)

    autor: Logos Amicus

  • dodano: 29 października 2008 21:42

    Orchideo,
    no właśnie... dlaczego pragnienie (i spełnienie) ciała kojarzy nam się z jakąś diabelskością?
    Ja myślę, że jest w dużej mierze wina religii, w której została wychowana większość z nas, gdzie miłość cielesną, seks, przypisywano często domenie diabła.

    Jula,
    autorem ryciny jest Francisco Goya, który podpisal ją "Diabeł".
    Rzeczywiście... czort ten bardziej tu podobny jest do fauna, albo Bachusa, boga płodności, wina, śpiewu i zabawy.
    To też ma swoją wymowę, że w kręgu kultury europejskiej (chrześcijańskiej) uznano, że diabeł i bachus to figury niemalże tożsame.

    autor: Logos Amicus

  • dodano: 28 października 2008 6:08

    Oj,oj! Przespałam się i widzę,że w moim wpisie też uwidoczniło się zmęczenie))
    Małe sprostowanie, otóż moja uwaga nr 3 nawiązuje jeszcze do alter ego Boga, a w PS dla poprawności mowy polskiej należy przestawić wyrazy w zdaniu tj. zamiast "anioł nie jest dobry" wpisać " anioł jest dobry nie tylko dlatego, że .."
    No cóż, miło się było pośmiać z kogoś,do własnego błędu trudniej sie przyznać )))
    Miłego dnia

    autor: Sarna

  • dodano: 27 października 2008 23:56

    Oj,oj! Amicusie,to chyba należy zlożyć na karb przemęczenia)). Tyle "niedoskonałości" w Twoimi wpisie ?
    Po pierwsze:diabeł to też anioł.
    Po drugie: diabeł alter ego Boga? Jakim cudem ? Chyba nie można go uważać za równą lub tożsama istotę, skoro jest "tylko" dziełem Boga.
    Po trzecie:istnieje doktryna tzw. katarska, która mówi,że świat jest domeną diabła,który symbolizuje materię, natomiast Bóg i świat duchowy są poza władaniem materii i diabeł nie ma na nie wpływu.
    Po czarte: dyskryminacja ozn. gorsze traktowanie, a Ty mówisz o niesprawiedliwej dyskryminacji, czyli, że nie oburza Cię sprawiedliwa dyskryminacja? i czy dyskryminację mozna rozpatrywac w kategorii sparwiedliwej bdż niesprawiedliwej ?
    Po piąte: "Nic więc dziwnego,że człowiek jest różowy". A nieróżowy to nie człowiek ?
    Tyle żartów, a poważnie, w tych przemyśleniach jest dużo mądrości i głębokiej filozoficznej zadumy. Szczególnie przemówiły do mnie trzy pierwsze. Chylę czoła.
    PS. Anioł nie jest dobry tylko dlatego,że taką mu Bóg dał naturę (wnętrze). Bóg dał mu również skrzydła by uniemożliwić mu chęć ulegnięcia pokusie wyrobienia sobie pleców.
    pozdrawiam

    autor: Sarna

  • dodano: 27 października 2008 18:28

    Ten na tym rysunku to bardziej mi sie kojarzy z "Dionizos, Bakchos (mitologia grecka), bóg płodnych sił natury, religijnej ekstazy i wina, mający ponadto związek z życiem pozagrobowym".
    Wydaje mi się ,że nie tylko mi , ale większości ludziom , bo bardziej "uczłowieczony", właśnie poprzez wady.Hehehehe...

    Natomiast Anioł, no cóż , baardziej nierealny , nieosiągalny w sukni , jak kobieta i ze skrzydłami lata gdzieś w nieboskłonie.

    Tak , Biblia jest Ta sama , ale uczeni teolodzy baaardzo myślą jak Ją zinterpretować do współczesnych czasów, bo ja jak byłam małą dziewczynką , to myślałam ,że Jezus jest Polakiem ?...I coś w tym jest , prawda?...

    autor: Jula

    blog: grafomanka.bloog.pl

  • dodano: 27 października 2008 16:28

    Napisałes: "Niebo się ulatnia, piekło zaś materializuje.

    Diabła wymacać łatwiej niż aniołka."

    Niebo to stan duszy, kiedy jest:spełnienie, wyobrażenie jego-dobre mysli-marzenia-obietnice, a piekło to: pragnienia ciała ( potrzeby ciała)-doznania cielesne-konsekwencje czynów-owoc-wynik wszelkiego dzieła, procesu zachodzącego w przyrodzie-to wszystko co widzialne i doswiadczane znanymi nam zmysłami zewnętrznymi człowieka.
    Tak czy owak, nie ma swiata bez dualnosci tych pzreciwstawnych sobie sił. O własnie zrodziło mi się pytanie, czy dusza może byc materią, siłą, energią? Bez udzialu myśli nie znalibyśmy pojęcia "duszy", ani nie znali pojęcia duch". I dlaczego myśli sprawiają czasami ból?
    Kocham słodycze, muzykę i sen i ...

    autor: Orchidea

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

piątek, 19 marca 2010

Licznik odwiedzin: 174713

Kalendarz wpisów

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O świecie

Świat nie przestaje mnie zadziwiać.

Czym chcę się z Tobą podzielić?

Refleksje na temat szeroko pojętej kultury i człowieka: literatura, kino, filozofia, sztuka, psychologia, kultura masowa, natura, podróże...

BEST OF BRAIN GRAFFITI

ARTYKUŁY

BLOG GŁÓWNY

FOTOGRAFIA

GALERIA

LAPIDARIA, MAKSYMY...

LIRYCZNIE?

LITERATURA

MALARSTWO I SZTUKA

NATURA

NOTATNIK FILMOWY

OBRAZKI

OSOBISTE

POLITYKA

TEMATY RÓŻNE

WŁÓCZĘGI

Z MIEJSCA NA MIEJSCE

ZDJĘCIA

Jeśli Ty chcesz się ze mną czymś podzielić, zostaw komentarz, lub napisz: carpediem@wp.pl