Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 125 690 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
* Opinio Multiplex, Veritas Una *

KIEŚLOWSKI

Skocz do komentarzy

*
NIC PRÓCZ HUMORU
RÓŻOWEGO, CZARNEGO, OKRUTNEGO...
_______________________________________
*

*

_________________________________________________

Dokładnie 13 lat temu, 13 marca 1996 roku, odszedł od nas Krzysztof Kieślowski.
Stał się on, jeszcze za życia, najsłynniejszym - obok Andrzeja Wajdy - polskim reżyserem na świecie. Czy zasłużenie? Co sprawiło, że Kieślowski podbił tę publiczność poszukującą w kinie czegoś więcej, niż rozrywki? Dlaczego poza naszym krajem cieszy się on większą estymą, niż w Polsce? Czym są jego filmy, jaką niosą treść, na czym polega ich artyzm?

Pragnę przy tym uprzedzić bezkrytycznych wielbicieli twórczości reżysera: tekst ten - wbrew pozorom - nie jest żadną laurką a raczej dość zdystansowaną próbą odpowiedzi na postawione przed chwilą pytania.

___________________________________________ 

Gdzieś na poczatku był „Amator", później „Przypadek", lecz dopiero „Dekalogiem", a konkretnie dwoma krótkimi filmami - o miłości i zabijaniu - Kieślowski zwrócił na siebie światową uwagę. Nagroda Specjalna Jury w Cannes, potem Felix - odpowiednik europejskiego Oscara - w Berlinie. Wkrótce doszło jeszcze „Podwójne życie Weroniki", dzięki któremu reżyser znalazł się w centrum zainteresowania krytyki... a i publiczności także, przynajmniej tej bardziej "wyrobionej", rzekłby kto - wyrafinowanej, tudzież o skłonnościach snobistycznych.

Zaczęto Kieślowskiego ustawiać w jednym rządku z Bergmanem, Fellinim, Antonionim... W 1993 roku, na jubileuszowym 50. Festiwalu Filmowym w Wenecji, pierwszą część kolorowego tryptyku pt. „Niebieski", obdarowano Złotymi Lwami. Amerykański magazyn „Time" uznał „Dekalog" za drugie najważniejsze dzieło filmowe w historii kina. Wydawało się, że nie jest to już tylko moda na reżysera. Zaczęto mówić o „geniuszu" Polaka i jego „arcydziełach".
*

"Podwójne życie Weroniki"
*
MILCZENIE

Kiedy pewnego razu oglądałem jeden z tych małomównych i ascetycznych obrazów Kieślowskiego, przypomniała mi się anegdota, którą w jednym ze swoich opowiadań przytoczył Jorge Louis Borges. Otóż wracając z przyjęcia, na którym prowadzono wielce interesujące dysputy, i gdzie padło wiele Wielkich i Ważnych Słów, Borges usłyszał od swojej przyjaciółki: „Pamiętasz tego człowieka, który siedział nieco na uboczu i cały czas milczał, uważnie przysłuchując się naszej rozmowie? To musi być bardzo mądry człowiek".

I zadałem sobie wówczas pytanie: Czy nie jest to właśnie - nomen omen - przypadek Kieślowskiego? Twórcy, w którego filmach milczy się jak w kaplicy?
Ale jak się milczy! - mógłby ktoś wtedy odpowiedzieć, dodając: forma tych obrazów piękna, styl elegancki, nastrój przemożny...

Otóż człowiek, który zna tylko same pytania, a nie zna odpowiedzi, milknie wreszcie. I tyle to może mieć wspólnego z mądrością, co z rezygnacją alno też z koniecznścią. Sam Kieślowski stwierdził kiedyś: „...pytania, na które nie ma odpowiedzi. Tych pytań jest kilka, może kilkanaście i towarzyszą nam od dzieciństwa do śmierci".

METAFIZYKA CIĘKNĄCEGO KRANU 

To, co najlepsze w Kieślowskim, kojarzone jest z „Niebieskim". Jest to chyba najbardziej poetycki ze wszystkich filmów reżysera. Wysublimował się w nim styl, który charakteryzuje bardzo powolny rytm, słowna asceza, wpatrzenie w grę światła i cienia... Nawet ordynarny obiekt, jak np. cieknący kran, staje się kandydatem do symbolu, czy choćby tylko metafory. Namaszczenie, z jakim traktowana jest w „Niebieskim" tzw. „nasza" rzeczywistość powoduje, że na ekranie przybiera ona pozę dusznej nadrealności. Do tego, by właściwie odebrać przekaz tego filmu, niezbędne jest dostrojenie się do jego molowej, melancholijnej tonacji.

Czy jednak od wszystkich można tego oczekiwać? Wszak trudno stać się melancholikiem na zawołanie... nawet artystyczne. Nie każdy może się przejąć metafizyką cieknącego kranu.
*
*

Juliette Binoche w "Niebieskim".
*
CAŁY ŚWIAT W MELANCHOLII

Niebieski jest jednym z kolorów narodowych Francji. W trójkolorowej kokardzie francuskich rewolucjonistów oznaczał Wolność (biały i czerwony to Równość i Braterstwo). Jednak w filmie bardziej nasuwa się skojarzenie z amerykańskim blue, oznaczającym chandrę, przygnębienie, smutek.

Bohaterkę filmu spotyka prawdziwa tragedia: mąż i jedyne dziecko giną w wypadku samochodowym. Julia pogrąża się w żałobie, która dominuje również cały obraz. Kieślowski podporządkowuje jej wszystko. Cały świat staje się „niebieski". Każdy, kto pojawia się na ekranie, przypomina melancholika. Nikt się nie śmieje, słońce nie świeci, deszcz pada często i gęsto, zastepując łzy na chronicznie smutnym a pięknym i subtelnym obliczu Julii (Juliette Binoche).
Ten świat - filmowy, Kieślowskiego - odpowiada na jej nastroje, jak na komendę: za oknem zgarbiona staruszka ledwie powłóczy nogami, bezdomny grajek smęci pod murem na fujarce, obłąkana matka ogląda w telewizji - na przemian - spacer po linie i zrzucanie z wysokiej wieży staruszków (sic!)... etc.
Julia w swej cichej żałobie i szlachetnych odruchach wyrasta na naszych oczach bez mała na świętą. Oddaje się bezczynności. Jej kontemplacja otaczającej ją mgły przypomina modlitwę. Niczym Św. Franciszek zrywa ze swą materialną przeszłością; niczym miłosierny Samarytanin pochyla sie nad leżącym na bruku bezdomnym, podkładając mu pod głowe futerał z fletem.
*
*

"Niebieski"
*
BEZ ODPOWIEDZI

W filmach Kieślowskiego mamy mnóstwo pytań, żadnych odpowiedzi. Nawet w tak precyzyjnie określonym przykazaniami „Dekalogu" czekają nas same tajemnice. Do końca też nie wiadomo, co symbolizowały poszczególne kolory w jego francuskiej trylogii - w odniesieniu do treści tych filmów.
Twórca nie tylko, że nie odpowiadał nam nigdy wprost, ale zachowywał enigmatyczną postawę milczącego mędrca. Każąc nam wpatrywać się w swoje platońskie, nieme obrazy, pozostawiał nas sam na sam z naszym wnętrzem...
Jeżeli komuś paliła serce łza żalu za bliską a odeszłą na zawsze osobą, to smutek w „Niebieskim" był jego smutkiem, melancholia bohaterki - jego melancholią. Jeżeli nie... cóż, pozostawało obcowanie z wysmakowaną estetycznie formą.

Czy to wystarcza?

CELULOIDOWA  RELIGIA


Najpierw - tak naprawdę - zaczęli hołubić Kieślowskiego Francuzi. Reżyser wiedział, jak się im odwdzięczyć, schlebiając tamtejszym gustom, poetyce i tradycji. Często kłaniał się więc mistrzom francuskiego kina, zwłaszcza Godardowi i Lelouche'owi, którzy na Nowej Fali wynieśli potoczność i codzienność do rangi filmowej narracji. Mało tego - niekiedy szedł jeszcze dalej, uświęcając banał lub nadając powszedności metafizyczny wymiar.
No i jeszcze ta osławiona, piękna i elegancka forma.

*



To, co spodobało się Francuzom, niekoniecznie znajdowało upodobanie Polaków. Nad Wisłą Kieślowski był nie tyle celebrowany, co ciągle krytykowany. Np. Marcel Łoziński zarzucił koledze wprost, że zdradził świat zgrzebny, prosty - dla celofanowych świecidełek, co Kieślowski skomentował następująco: „Ja liczę się z zarzutami osób, do których mam zaufanie". Niewątpliwie zawiść w kraju reżysera nie ominęła, choć nie wszystkie głosy krytyczne można tłumaczyć owym mało szlachetnym resentymentem.

Pozytywne, a niekiedy i entuzjastyczne nastawienie widzów na całym świecie wynikało nie tylko z uznania do wyrafinowanego estetyzmu formy, ale i z tęsknoty, czy wreszcie nadziei, jakiej potrzebuje każdy człowiek.
Niektórzy szukają jeszcze takiego kina, które by mogło objawić im choćby odrobinę świętości. Jest to tęsknota zgoła metafizyczna. Niewielu twórców współczesnego kina jest w stanie sprostać tym wymaganiom. Ostatnim z tych wielkich był Tarkowski.
Podobnie, są też widzowie, którzy dalej chcą traktować film jako fetysz, w który zakląć by można własną religijną potrzebę. To dlatego niekiedy wypełnia się w filmie treścią to, co skądinąd byłoby tylko pustką.
Zaś wszystko związane jest z nadzieją.
Stąd też owo dążenie reżysera: „Trzeba szukać cudowności w tym, co zwyczajne".
*

Irene Jacob w "Czerwonym".
*
ZIMNY ŚWIAT, LUDZKIE CIEPŁO...

Kieślowski stale wracał do swojej małej metafizyki próbującej wyrazić wielkie humanistyczne wartości za pomocą niepozornych atrybutów życia naszego powszedniego. Robił to najczęściej razem z Krzysztofem Piesiewiczem, scenarzystą większości swoich filmów, który - jakby nie było - przyczynił się do międzynarodowego sukcesu reżysera, o czym niestety zbyt często zapominano.

Piesiewicz, przy okazji komentarza do „Czerwonego", wskazał nam wyraźny literacko-filozoficzny trop, który może doprowadzić nas do źródeł inspiracji tandemu Kieślowski - Piesiewicz; do rezerwuaru idei, wątków i problemów, którymi zajmowali się oni w swoich utworach.
W przypadku „Czerwonego" chodziło konkretnie o „Upadek" Camusa.
Także inne ich filmy wskazywały na powinowactwo z egzystencjalizmem, rozumianym już bardziej ogólnie, jako światopogląd. Nie dziwią więc w tym kontekście skojarzenia np. z Ingmarem Bergmanem.

Podobnie jak pisarstwo Camusa, filmy Kieślowskiego konfrontują nas z zimnym i obojętnym światem pozbawionym wartości absolutnych, danych nam a priori. Ze światem, w którym - aby być człowiekiem - musimy ciągle dokonywać wyborów, tworząc własną hierarchię wartości i respektując ją. Łatwo w takiej rzeczywistości o zagubienie, lęk i konsternację, bowiem hulają w niej przypadki i relatywizm. Kieślowski kręcił filmy, by oszukać to zagubienie, zagłuszyć konstrernację, oswoić lęk i stworzyć ludzkie ciepło.
To tylko jedna z interpretacji.

A jednak - z drugiej strony - twórca poszukiwał oparcia w solidności moralnych kodeksów, sankcjonowanych przez religię. Odwoływał się przy tym do tradycji, myśli i aksjologii chrześcijanskiej (dotyczy to nie tylko oczywistego w tej konotacji „Dekalogu", o którym ksiądz Józef Tischner wyraził się następująco: „ 'Dekalog' to opowieść o pamięci raju utraconego - tego czasu, kiedy dziesięć przykazań miało jeszcze sens, bo człowiek czuł, że jest zdolny wybierać między dobrem i złem".)
 


Julie Delpy w "Białym".

KLUCZENIE W LABIRYNCIE ŚWIATA

Moim zdaniem, najbardziej adekwatną wykładnię „przypadku" Kieślowskiego możemy odnaleźć w jego własnej wypowiedzi tyczącej pesymizmu. Można ją wręcz uznać za klucz do jego wszystkich filmów. Oto gdzie przełamywały się słabości, gdzie rodziła się pasja, ból i melancholia, a zarazem siła i humanizm twórcy:
„Pesymista to ktoś taki, kto nie widząc nadziei, rozpaczliwie jej szuka. Pesymista szuka dużo bardziej rozpaczliwie niż optymista, ponieważ dla optymisty nadzieja jest czymś głęboko oczywistym. A ponieważ bez nadziei nie można żyć, wobec tego trzeba ciągle jej szukać. W istocie bycie pesymistą oznacza nieustanne codzienne poszukiwanie nadziei".

Otóż właśnie: te wszystkie egzystencjalno-metafizyczne łamigłówki w filmach Kieślowskiego, te szarady znaczeń, obrazów i symboli; to kluczenie w labiryncie świata, wypatrywanie szansy i zbawienia - to jest właśnie poszukiwanie nadziei.

Sławę Kieślowskiego na Zachodzie uznać można za swoiste signum temporis: ludzie z kręgów zachodniej cywilizacji, za swego pocieszyciela uznali człowieka, który czuł pustkę i chłód, ale miał w sobie na tyle ludzkiego dobra, ciepła i szlachetności, że był w stanie obdzielić tym innych.
*


O SZCZĘŚCIU CHIRURGA

Niedługo przed śmiercią reżysera, w jednej z warszawskich księgarni odbyło się spotkanie z Kieślowskim w związku z pojawieniem się na rynku książki Stanisława Zawiślańskiego „Kieślowski bez końca". Obecna tam Ewa Sobiecka tak określiła powierzchowność reżysera: „Precyzyjny. Skromny, wręcz nieśmiały. Chwilami drażniący. Dla jednych ponury, zgryźliwy, dla innych człowiek ciepły z wielkim poczuciem humoru. Zgorzkniały romantyk. Facet o wiecznie zmarszczonym czole, zmęczonym spojrzeniu i z papierosem w dłoni".

Nie wiem, czy Kieślowski przeczuwał już wówczas zbliżającą się śmierc. Może był świadomy tego, że jego osłabione serce w każdej chwili może przestać bić?

Zupełnie inaczej brzmiały - po jego śmierci - te zdania, które wypowiedział wtedy wobec wszystkich:
„Nie należę do tego świata (filmowców). Zrozumienie tego zajęło mi wiele lat. Film staje się życiem. Nie chciałem tego, bo to nie jest mój sposób życia. Prawdopodobnie wybrałem fatalny zawód dla swojego charakteru (...) Robienie filmów nudzi mnie. Zawsze, prawdę mówiąc, nudziło mnie." I jeszcze, jakby tego było: "Kim chciałbym zostać, gdybym nie został reżyserem? Chciałbym zostać chirurgiem. Dlaczego? Spotkałem chiryrga, który nie nudził się w pracy i był szczęśliwym człowiekiem. Dlatego chciałbym być chirurgiem".

Ile w tym wyznaniu kokieterii artysty, ile przekory, a ile zmęczenia?


*


POŻYTEK Z KIEŚLOWSKIEGO

Cokolwiek byśmy nie sądzili o sztuce Kieślowskiego, o jego filmach, poglądach, filozofii, osobowości... jak byśmy nie patrzyli na te jego deprecjonujące samego siebie opinie i zwierzenia - fakty pozostają faktami: jego nazwisko zdobyło nam w świecie więcej przychylności (a tym samym korzyści), niż niejedna delegacja zagraniczna wielkich polskich polityków.

BOSKI OPTYMIZM, LUDZKI PESYMIZM

Wkrótce po śmierci Kieślowskiego, wpadł mi w ręce „Dziennik" Eugene'a Ionesco, a tam uderzył mnie fragment, który mógłby stanowić epitafium dla zmarłego twórcy: „Jeżeli jednak uda się nam pogodzić ze śmiercią innych, możemy i my spokojnie umrzeć. Jak można się pogodzić ze śmiercią innych? Mówiąc sobie, że jest to najlepsza rzecz, jaka może im się zdarzyć. Jak znieść cierpienie, ciężar innych? Mówiąc sobie, ze każdy musi nieść swoją część nieszczęścia świata".

Również dalsze ustępy wydały mi się niezwykle adekwatne do charakterystyki twórczości i postawy Kieślowskiego: „Jesteśmy stworzeniami śmiesznymi. Jesteśmy komiczni. Pod tą tylko postacią powinniśmy się oglądać. Nic prócz humoru, różowego, czarnego, okrutnego; tylko humor może nam przywrócić pogodę ducha. Nie piszę już nic poważnego." (Nie przypadkiem „Biały", jedna z części „Trylogii", był komedią.)

Ionesco wyznaje dalej: „Powinienem już właściwie nic nie pisać, ale przecież muszę zajmować się teatrem, układać opowiastki, ponieważ jestem zawodowym literatem, ponieważ taka jest moja funkcja. Ale naprawdę wszystko to nie jest wiele warte. Literatura - ulga, ucieczka. (...) Mówie wciąż, mówię, co mi pozwala nic nie robić. Literatura przynosi mi ulge, stanowi alibi...".

Zastąpmy jedynie „literaturę" i „teatr" kinem, a „mówienie" Ionesco - wymownym milczeniem obrazów Kieślowskiego. Czy nie uderza nas pokrewieństwo ducha i myśli tych ludzi? Jabłko niedaleko pada od jabłoni, a Ionesco i Beckett od Camusa i Sartre'a.

Wymierają pokolenia, których Bóg został ukrzyżowany na drutach kolczastych Majdanka, zatruty w okopach Verdun, rozstrzelany w Katyniu i spalony w krematoriach Oświęcimia. Pesymizm ciążył im na sercach, absurd kołatał w umysłach.

Chciałbym tu uniknąć patosu, jednak muszą napisać, iż my - żyjący tu i teraz - musimy sobie uświadomić, a może tylko uwierzyć, ze istotą świata jest jednak optymizm. W przeciwnym wypadku nigdy nie powstałoby życie.

Bóg jest optymistą.

* * *

W jednej z ostatnich wypowiedzi Krzysztof Kieślowski wyznał: „Ja wiem dokładnie, czego chcę. Czegoś nieosiągalnego: spokoju".

Nieosiągalnego?

*
*

Grażyna Szapołowska w "Krótkim filmie o miłości".
*
*


Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 01 listopada 2014 6:47

    Hello everyone, it's my first pay a quick visit at this site, and
    article is actually fruitful designed for me, keep up
    posting such articles or reviews.

    autor Florida Dating Sites

    blog: http://iccachurch.com/icca/?document_srl=651458

  • dodano: 01 listopada 2014 6:46

    Excellent article. Keep posting such kind of info oon your
    site. Im really impressed by your site.
    Hello there, You've performed an incredible job. I will certainly digg it and in my opinion subgest to my friends.
    I am confident they'll be benefited from this web site.

    autor m88

    blog: http://quintoimperium.org/website/index.php?site=profile&id=22991

  • dodano: 01 listopada 2014 6:42

    I am really loving the theme/design of your website.
    Do you ever run into any internet browser compatibility issues?
    A small number of my blog audience have complained
    about my site not operating correctly in Explorer but
    looks great in Opera. Do you have any tips to help fix this issue?

    autor Colorado Adult Personals

    blog: http://www.indianjobonline.com/108127/

  • dodano: 01 listopada 2014 6:42

    Today, I went to the beachfront with my children. I found a sea shell and gave it to my 4 year old daughter and said "You can hear the ocean if you put this to your ear." She put the shell to her ear and screamed.
    There was a hermit crab inside and it pinched her ear.

    She never wants too go back! LoL I know this is entirely off topic but I had to tell someone!

    autor Jacksonville Florida Dating Site

    blog: http://travelworld.vnn.kr/?document_srl=81583

  • dodano: 01 listopada 2014 6:42

    Touche. Great arguments. Keep up the amazing spirit.

    autor Hawaii State Girls

    blog: http://wiki.ipositron.ru/doku.php?id=start

  • dodano: 01 listopada 2014 6:41

    Hi my loved one! I wish to say that this post is awesome, great
    written and include almost all vital infos. I would like to see extra posts
    like this .

    autor Colorado Hook Up

    blog: http://www.indianjobonline.com/130005/

  • dodano: 01 listopada 2014 6:39

    Hurrah! At last I got a webpage from where I can genuinely get valuable information regarding my study and
    knowledge.

    autor filmy online

    blog: http://www.filmotuba.pl

  • dodano: 01 listopada 2014 6:35

    When someone writes an article he/she keeps the thought of a user in his/her brain that how a user can know it.
    So that's why this post is great. Thanks!

    autor Sex in Hawaii

    blog: http://xiafu.net46.net/home/space.php?uid=12744&do=blog&id=22346

  • dodano: 01 listopada 2014 6:29

    Je remarque tout de suite que vous maîtrisez tr_s bien ce
    que vous dites

    autor black ob_se

    blog: http://www.asapdesign.biz/

  • dodano: 01 listopada 2014 6:27

    I create a leave a response each time I like a article on a blog or I
    have something to contribute to the discussion. Usually
    it's caused by the sincerness communicated in the article
    I looked at. And on this post KIELOWSKI -BRAIN GRAFFITI czyli
    burza mzgu - bloog.pl. I was moved enough to post a commenta response ;) I do have a couple of questions for you if it's okay.
    Is it just me or does it look like like some of
    these remarks come across like coming from brain dead individuals?
    :-P And, if you are writing on other online sites, I would like to follow you.
    Would you make a list every one of your shared
    pages like your linkedin profile, Facebook page or twitter feed?

    autor Iowa Date Ideas

    blog: http://healingfactory.co.kr/?document_srl=89967

  • dodano: 01 listopada 2014 6:27

    We are a grtoup of volunteers and opening a new scheme
    in our community. Your site provided us with valuable information to work on. You have done a
    formidable job and our entire community will be
    grateful tto you.

    autor Sexy Iowa Women

    blog: http://sns.zgjieya.com/space.php?uid=45429&do=blog&id=175211

  • dodano: 01 listopada 2014 6:21

    This article provides clear idea designed for the new uses
    of blogging, that really how to do running a blog.

    autor Singles In North Dakota

    blog: http://www.randg.co.kr/xe/?document_srl=237955

  • dodano: 01 listopada 2014 6:17

    I have read so many content regarding the blogger lovers however this
    article is actually a pleasant post, keep it up.

    autor Dating Sites In Charlotte North Carolina

    blog: http://huzhugou.itbillion.cn/space.php?uid=31515&do=blog&id=147104

  • dodano: 01 listopada 2014 6:16

    While skin can shed, damaged and dry hair can brewak off
    - plus it takes time to develop it back. Having hair violently moved
    about by wind exacerbates breakage. If yyou have got extra dry hair, avoid shampooing everyday - you'll
    be abl to rinze aand maybe add a little bit of conditioner to obtain the tangles out, tryy not to go crazy around the
    shampoo itself.

    autor Coconut Oil for Hair

    blog: http://carfirm.co.kr/xe/?document_srl=202929

  • dodano: 01 listopada 2014 6:15

    Spot on with this write-up, I seriously believe this site needs much more attention.
    I'll probably be returning to see more, thanks for the advice!

    autor Fun Date Ideas In North Dakota

    blog: http://addlish.org/xe/?document_srl=465825

  • dodano: 01 listopada 2014 6:14

    Hi there mates, fastidious article and nice urging commented at this place, I am
    actually enjoying by these.

    autor Fun Dates In Mississippi

    blog: http://carfirm.co.kr/xe/?document_srl=173011

  • dodano: 01 listopada 2014 6:08

    I do agree with all the concepts you've offered to your post.
    They're really convincing and will definitely work. Nonetheless, the posts aare very quick for beginners.
    May you please prolong them a little from subsequent time?
    Thank you for the post.

    autor homepage

    blog: http://www.esurveylive.com

  • dodano: 01 listopada 2014 6:06

    I just like the valuable info you provide in your articles.

    I will bookmark your weblog and test once more right
    here frequently. I'm moderately certain I'll be told a lot
    of new stuff right here! Good luck for the following!

    autor Sex in Mississippi

    blog: http://sattonae.com/xe/?document_srl=56041

  • dodano: 01 listopada 2014 6:06

    Ahaa, its pleasant dialogue regarding this piece of writing at this place at this blog, I have read all that, so now
    me also commenting here.

    autor Fun Dates In Vermont

    blog: http://www.hanyul.biz/?document_srl=442961

  • dodano: 01 listopada 2014 6:00

    Hi! Woul you mind if I share your blog with my myspace group?

    There's a lot of folks that I think would really enjoy your content.
    Please let me know. Many thanks

    autor Fun Date Ideas In Arizona

    blog: http://www.oss.kr/?document_srl=563677

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 1 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  26 773 935  

Kalendarz wpisów

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

O świecie

Świat nie przestaje mnie zadziwiać.

Czym chcę się z Tobą podzielić?

Refleksje na temat szeroko pojętej kultury i człowieka: literatura, kino, filozofia, sztuka, psychologia, kultura masowa, natura, podróże...

BEST OF BRAIN GRAFFITI

ARTYKUŁY

BLOG GŁÓWNY

FOTOGRAFIA

GALERIA

LAPIDARIA, MAKSYMY...

LIRYCZNIE?

LITERATURA

MALARSTWO I SZTUKA

NATURA

NOTATNIK FILMOWY

OBRAZKI

OSOBISTE

POLITYKA

TEMATY RÓŻNE

WŁÓCZĘGI

Z MIEJSCA NA MIEJSCE

ZDJĘCIA

Statystyki

Odwiedziny: 26773935
Jeśli Ty chcesz się ze mną czymś podzielić, zostaw komentarz, lub napisz: carpediem@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl