
skąd gorycz, którą wypełniasz gardła żyjących?
Tęsknią za tobą uwięzieni w skowycie i bólu
a przecież...
zmarli nie mogą Cię już wziąć na języki.
Czy ostrze, które wbijamy w pierś
Czy sznur, kóry zaciskamy wokół szyi
Czy kula, która wwierca się w ciało
to nasze rekwizyty zabawy z niebytem
czy też Twoje narzędzia
zimnego rozsadnika nicości?
Nawet nie wiem tego
w jakiej komitywie jesteś z bogami
i czy masz cokolwiek wspólnego
ze sprawiedliwością
* * *
Co jest Ci bardziej poręczne
- sztylet czy kosa?
A może tylko szept pożegnania,
pyłek strzępnięty ze skrzydeł ćmy?
Kto jest solą ziemi, a kto ścierwem?
Jak można ze sobą pogodzić
niebiańskie harmonie i upiorne wrzaski?
Te widoki i powidoki
Blaski świata i czerń katakumbów
Oto powieki zamknięte spokojem
Oto puste oczodoły szkieletów...
Który całun odbija boskość,
a który jest tylko szmatą
- drącym się worem na kości?
Na czaszkę wkładamy koronę,
piszczele składamy na krzyż...
A oto klatka z żeber,
w której biło kiedyś serce.
* * *
O Słodka Pani,
możeś Ty tylko zwykłą suką jest
szamoczącą się z czasem
i prowadzoną
na smyczy z aminokwasów?
Może psem łańcuchowym
trzymanym za mordę przez DNA?
Ujadasz za każdym kto żyw,
mimo że pysk masz skuty
kagańcem pełnym niczego.
A przecież bywasz też damą,
siostrą miłosierdzia, matką ukojenia...
Różne Twoje maskary, grymasy,
pudry i szminki - makijaż urobiony
ze strachu, lęków, nadziei...
Która z tych masek jest bardziej prawdziwa,
która znoszona, a która zdradliwa?
W jakim nadejdziesz przebraniu?
W jakich to szatach się ukażesz?
A może przyjdziesz naga,
pomarszczona, chuda niczym anorektyczka
z obrazów Cranacha?
Może przybędziesz jako piękna dziewczyna,
z pocałunkiem na krwawo-czerwonych ustach?
Jak smakujesz? Co przynosisz?
Czy śmierdzisz tylko trupim jadem?
A może pachniesz niczym konwalie
z grobu Rilkego?
Oślepiasz czy zamroczasz?
A może Ciebie nie ma?
* * *
*
*
*
Ilustracje: obrazy Jacka Malczewskiego z cyklu Thanatos
___________________________________________________________
Tekst po raz pierwszy opublikowany został na Brain Graffiti tutaj .
Zważywszy na listopadową porę, polecam także wizytę na cmentarzu Pere Lachaise .
___________________________________________________________
*
*
*
*
Nagrobek Abelarda i Helojzy w "sektorze romantycznym" cmentarza Pere Lachaise w Paryżu ( zdjęcie autora ).
*
*
Grinuva,
o jakim głodzie mówisz?
autor: Logos Amicus
Tak, teraz widzę tu opis śmierci. Wtedy jednak byłam w bardzo oślepiającym nastroju, albo tak bardzo jestem głodna....
autor: Grinuva
Poezja ma to do siebie, że zwykle nie ma w niej żadnej dosłowności.
Tylko w ten sposób, możemy próbować wyrazić coś, co wydaje się niewyrażalne za pomocą zwykłych słów.
autor: Logos Amicus
Grinuva,
tak to odebrałaś? :)
Nie chcę tutaj niczego jednoznacznie interpretować, ani wyjaśniać "co też poeta miał na myśli", ale muszę napisać, że ten wiersz nie jest chyba jednak o "marności kobiety" :))
A czy jest o "płochliwości mężczyzny"?
Salina, jedna z komentatorek tego wiersza (w pierwotnym wpisie) odebrała postawę autora zupełnie inaczej:
"Myślę, że bywa się tak buntowniczym wobec śmierci, gdy się jest w pełni sił i z wilczym apetytem na życie :) Przy tym odważnym."
Tutaj raczej nie ma nic z płochliwości...
Takie jest przynajmniej moje zdanie:)
PS. Gdyby autorem tego tekstu był ktoś inny niż ja, to oczywiście podałbym jego nazwisko. Nie mam w zwyczaju korzystać z czyjejś pracy, nie powiadamiając o tym kto jest jej autorem.
autor: Logos Amicus
dsdn,
nawet jeśli jest zmęczona, to i tak zwykle bezlitośnie wypełnia swoją "funkcję". I pozostaje niewzruszona wobec naszej chęci życia.
Choć niewątpliwie bywa również i tak, że jeśli pragnienie życia jest w nas bardzo mocne, to potrafimy ją (na jakiś czas, przynajmniej) odgonić.
autor: Logos Amicus
Jula,
jak to kiedyś śpiewał Piekarczyk z TSA? :
"idąc cmentarną aleją, szukam ciebie mój przyajcielu..."
Tak jakoś mi się to przypomniało, kiedy przeczytałem o Twoim spacerze :)
Swoją drogą, co tak naprawdę sprawia, że ludzie lubią cmentarze?
Nie jest to takie oczywiste.
autor: Logos Amicus
Ja odpowiem za Ciebie Amicusie-
Bo to Jego wiersz..
Doprawdy,czy poezja jest aż tak trudna w zrozumieniu?
Owszem zawsze jest pełna metafor,symboli, przemyśleń,stwierdzeń czasem obaw.
Jest wołaniem i krzykiem,
prośbą,uciszeniem,a czasem radością,gdy przy boku jest ktoś z przyjazną duszą.
Wszystko w zależności od chwili, w zależności od stanu duszy...
autor: kasia
Czy to Twoja twórczość Amicusie?
Bardzo wnikliwe spojrzenie na kobiety marność ;)
Wyczuwam tu płochliwość mężczyzny i mocny powiew historii. Pozdrawiam
autor: Grinuva
a może ona jet zmęczona swoją funkcją
jest ....chyba ją kiedyś widziałam
Pamiętam tylko,że bardzo chciałam żyć...
autor (Login WP): dsdn
blog: dsdm.bloog.pl
Spacerowałam sobie już dzięki tobie po cmentarzu Pere Lachaise w Paryżu, ale cóż mi szkodzi, jak przy okazji innych spacerów, bo ku temu okazja ;)pospaceruje sobie jeszcze kolejny raz!...
Ja z kolei pokaże u siebie w kolejnej notce spacer na cmentarzu Racławickim w Krakowie z ubiegłego roku zaraz po święcie zmarłych, czy jeszcze ładnie przystrojony :)

autor: Jula
sobota, 21 listopada 2009
Licznik odwiedzin: 82987
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||

Świat nie przestaje mnie zadziwiać.
Refleksje na temat szeroko pojętej kultury i człowieka: literatura, kino, filozofia, sztuka, psychologia, kultura masowa, natura, podróże...